• Wpisów: 49
  • Średnio co: 41 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:02
  • Licznik odwiedzin: 5 648 / 2072 dni
 
tosiaaaa
 
Krzysiek dzisaj wyjechał : C
Pożegnałam się z nim wczoraj, ale dopiero dzis o tym opowiadam, bo wczoraj nie dalm rady.
Mamy rekolekcje więc wczoraj mieliśmy na 9:30. Skończyło się po 11. Potem poszłam z Krzysiem do kina, na kręgle, potem na pizze i na końcu do parku. Staralam się ukryć mój smutek łzy. Nie chciałam, żeby wiedział, że cierpie dlatego, że wyjeżdza. Nie chciałam mu sprawiać przykrości. Najbardziej rozczulający był moment kiedy spacerowalismy po parku. Patrzyliśmy sobie w oczy trzymaliśmy się za ręke, przytulaliśmy się. A czas tak szybko mijał. I nadszedł czas kiedy Krzusiu musial iść skończyć się pakować. Powiedział, że nigdy nie kiochał nikogo tak jak mnie i że jestem najważniejsza. Potem powiedział, że już za mną tęskni. Pocałował mnie przytulił i poszedł. Sercę mi pęka jak o tym myślę. To jest straszne. Stałam w parku i płakałam potem wróciłam do domu i zamknęlam się w pokoju.
Tak bardzo za nim tęsknie. Tak długo go nie zobaczę chyba jednak nie przyjedzie na Święta.: C Nie mam siły -,-

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego